Wchodzisz do studia fotograficznego albo na plan zdjęciowy i masz wrażenie, że przez przypadek trafiłeś na zlot fanów gotyckiego rocka albo na spotkanie tajnych agentów. Wszyscy - od asystenta, przez cyfrowego technika, aż po głównego fotografa - są ubrani na czarno. Czy to wymóg sekty? Czy może zbiorowy smutek spowodowany stanem konta po zakupie nowego systemu Profoto? Wyjaśniamy ten fenomen bez zbędnego lania wody, za to z odrobiną fizyki i zasłużonego sarkazmu.
Fizyka, czyli nie bądź chodzącą blendą
Zacznijmy od konkretu, który odróżnia profesjonalistę od amatora biegającego z aparatem w neonowej bluzie. Twój ubiór ma bezpośredni wpływ na zdjęcie. Jasne, kolorowe ubrania działają jak gigantyczny, niekontrolowany modyfikator światła. Jeśli założysz wściekle czerwoną koszulkę na sesję portretową, odbije ona światło błyskowe prosto na twarz modela, fundując mu darmowy, koszmarny do usunięcia w postprodukcji zafarb skóry. Czerń pochłania światło, zamiast je odbijać, dzięki czemu masz pełną kontrolę nad oświetleniem w studio.
Walka z odbiciami (Efekt niewidzialnego człowieka)
Fotografowanie czegokolwiek, co przypomina lustro - szkła, samochodów, biżuterii, okularów modela czy nawet samej rogówki oka - to sport ekstremalny. Ostatnią rzeczą, jakiej pragniesz na zdjęciu luksusowego produktu, jest Twoje własne odbicie w jasnym t-shircie z zabawnym napisem. Czarny strój pozwala wtopić się w ciemne otoczenie studia i zniknąć z refleksów. Stajesz się fotograficznym ninja.
Praca na kolanach, czyli urok planu zdjęciowego
Fotografia komercyjna to rzadko kiedy eleganckie stanie za statywem. Częściej to czołganie się po podłodze studia, aby złapać odpowiedni niski kadr, przestawianie ciężkich statywów, walka z lepką taśmą gaffer i noszenie skrzyń ze sprzętem. Białe spodnie po piętnastu minutach takiej pracy nadawałyby się wyłącznie do wyrzucenia. Na czarnym ubraniu nie widać kurzu z podłogi, smaru ani kawy wypitej w pośpiechu podczas pracy w Capture One.
Status "niewidzialnego" za kulisami
Podczas realizacji dużych kampanii, reportaży czy eventów fotograf nie jest gwiazdą wieczoru - ma być duchem. Jaskrawe kolory rozpraszają modeli, klientów oraz ekipę filmową, jeśli pracujecie na tym samym planie. W czerni łatwiej wmieszać się w tłum, nie rzucać się w oczy i po prostu robić swoje bez generowania zbędnego szumu wizualnego.
Eliminacja dylematów porannych
Kiedy przed sesją musisz sprawdzić okablowanie, upewnić się, że generatory są naładowane, a dyski czyste, ostatnią rzeczą, na jaką chcesz marnować moc obliczeniową mózgu, jest dobieranie kolorów garderoby. Czarny t-shirt pasuje do czarnych spodni i czarnych butów. Stylizacja gotowa w trzy sekundy, a zaoszczędzoną energię można przekierować na kreatywne myślenie i pracę z klientem.

